Rząd ogłasza gigantyczny plan kolejowy: 100 mld zł, 4,7 tys. km nowych linii i 350 km/h. Co to oznacza dla Zgierza?
Największe inwestycje kolejowe w historii
Podczas wydarzenia poświęconego rozwojowi kolei w Polsce szef rządu Donald Tusk przedstawił ambitny plan, który ma postawić nasz kraj w czołówce europejskich systemów transportu szynowego. W ciągu ostatnich dwóch i pół roku uruchomiono dziesiątki nowych połączeń oraz odnowiono setki kilometrów torów, a rząd deklaruje, że to dopiero początek. Na modernizację i rozbudowę infrastruktury przeznaczono już 100 mld zł – kwotę, która pozwoli nie tylko na budowę nowych linii, ale również na kompleksową cyfryzację i zakup nowoczesnego taboru. Kluczowym dokumentem jest Zintegrowana Sieć Kolejowa – plan rozwoju aż do 2050 roku, który zakłada wybudowanie 4,7 tys. km nowych tras, z czego 2,7 tys. km to linie Kolei Dużych Prędkości. Dla porównania – poprzedni rząd planował niespełna połowę tego zakresu.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że środki idą nie tylko w stalowe szyny, ale też w inteligentne systemy sterowania ruchem. „Obecnie na rozwój infrastruktury kolejowej przeznaczamy 100 mld zł” – oświadczył. „To środki na budowę nowych stacji i linii kolejowych, modernizację istniejącej sieci oraz jej cyfryzację”. Dzięki tym inwestycjom każdy powiat w Polsce ma zostać włączony w sieć połączeń dalekobieżnych, co radykalnie poprawi dostępność komunikacyjną nie tylko wielkich aglomeracji, ale także mniejszych miast.
Kolej dużych prędkości: 350 km/h i „Polska 100 minut”
Najbardziej spektakularnym elementem zapowiedzi są pociągi rozwijające prędkość maksymalną 350 km/h. Dzięki temu Polska ma mieć najszybszą kolej w Europie, a czas przejazdu między głównymi miastami ulegnie skróceniu do około 100 minut – stąd projekt nazwany „Polska 100 minut”. Docelowo cały kraj będzie można przemierzyć w trzy godziny, co diametralnie zmieni możliwości codziennego dojeżdżania do pracy, szkół czy na spotkania biznesowe. „Będziemy mieli najszybszą kolej w Europie, bo Polacy zasługują na to, aby móc się przemieszczać tak, jak robią to Japończycy czy Chińczycy” – powiedział premier Tusk. W planie jest też koncepcja „Polska w 3 godziny”, która pozwoli na przejechanie całego kraju w tak krótkim czasie.
Obecnie trwają prace nad trasami Kolei Dużych Prędkości, które połączą Warszawę z Łodzią, Wrocławiem, Poznaniem i innymi regionalnymi stolicami. Nowe linie nie tylko przyspieszą podróże, ale też odciążą istniejące szlaki, co przełoży się na większą punktualność i komfort. Dodatkowo zostanie zmodernizowanych 5,6 tys. km istniejących tras, co jest niezbędne, aby cała sieć działała sprawnie jako jeden system.
Co to oznacza dla Zgierza i regionu łódzkiego?
Dla mieszkańców Zgierza i okolic te plany mają bardzo konkretne przełożenie. Miasto leży na linii kolejowej łączącej Łódź z Warszawą i Łowiczem, która w przyszłości ma być częścią korytarza KDP. Już dziś pociągi z Zgierza docierają do Łodzi w kilkanaście minut, a po modernizacji czas przejazdu do stolicy może skrócić się poniżej godziny. To oznacza, że Zgierz stanie się jeszcze bardziej atrakcyjnym miejscem do życia dla osób pracujących w Łodzi lub Warszawie – dojazd do metropolii zajmie tyle, ile obecnie dojazd autem w godzinach szczytu. Co więcej, rewitalizacja lokalnych linii (np. przez Stryków czy Ozorków) może przywrócić bezpośrednie połączenia z pomijanymi dotąd miejscowościami, co ułatwi mieszkańcom dojazd do szkół, urzędów czy szpitali w regionie.
Władze centralne nie zapominają też o mniejszych ośrodkach – w ciągu najbliższych dwóch lat pociągi wrócą do Polic, Sokołowa Podlaskiego, Połańca, Stronia Śląskiego, a także do Łomży, która zyska bezpośrednie połączenie z Warszawą. Zgierz może liczyć na podobne efekty – w ramach programu przywracania połączeń lokalnych przewoźnicy regionalni będą mogli uruchamiać nowe kursy na liniach, które wcześniej zostały zamknięte. Dla wielu zgierzan oznacza to realną alternatywę dla samochodu i korków na krajowej 14 czy autostradzie A2.
Rekordowa liczba pasażerów i powrót dawnych tras
Efekty inwestycji są już widoczne w statystykach. W 2025 roku z usług kolei skorzystało 438 mln pasażerów – to wzrost o 7,7% w porównaniu z poprzednim rokiem i najwyższy wynik od ponad trzech dekad. Premier Tusk podkreślił, że kolej przewozi już prawie tyle osób, ile liczy cała Unia Europejska, a docelowy poziom to 800 mln pasażerów rocznie. „Kiedy zakończymy realizację wielkiego projektu Zintegrowanej Sieci Kolejowej, w ciągu roku powinniśmy przewozić w Polsce blisko 800 mln pasażerów” – zapowiedział.
Rząd chwali się też dynamicznym rozwojem PKP Intercity – od momentu objęcia władzy operator zwiększył liczbę codziennych połączeń o 130 i przewozi o 30% więcej podróżnych. W 2026 roku liczba pasażerów ma sięgnąć 470 mln, a w 2027 przekroczyć psychologiczną barierę 500 mln. Wszystko to pokazuje, że kolej zyskuje coraz większe zaufanie Polaków, a państwo konsekwentnie realizuje obietnicę uczynienia z niej najchętniej wybieranego środka transportu.
Poniżej zestawienie najważniejszych faktów i liczb ogłoszonych podczas wydarzenia:
- 100 mld zł – łączna pula środków na rozwój infrastruktury kolejowej
- 4,7 tys. km – planowana długość nowych linii kolejowych, w tym 2,7 tys. km Kolei Dużych Prędkości
- 350 km/h – maksymalna prędkość pociągów KDP
- 438 mln – liczba pasażerów w 2025 roku (wzrost o 7,7%)
- Do 2027 r. – przywrócenie połączeń do 5 miejscowości: Polic, Sokołowa Podlaskiego, Połańca, Stronia Śląskiego, Łomży
- 130 – dodatkowe codzienne połączenia PKP Intercity od czasu zmiany rządu
„Budujemy najbardziej nowoczesną sieć kolejową na kontynencie. W ciągu ostatnich dwóch i pół roku uruchomiliśmy nowe połączenia i przystanki kolejowe oraz wyremontowaliśmy istniejące”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
„Celem rządu jest, aby kolej stała się najchętniej wybieranym środkiem transportu przez Polki i Polaków”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów