Czwartek, 20 sierpnia 2026
Imieniny: Bernard, Samuel, Sobiesław
Polityka krajowa

11 lipca o Wołyniu: pamięć, ekshumacje i Mur Pamięci w Warszawie

11.07.2026 Wideo
11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej. W przekazie rządu wskazano też działania dotyczące ekshumacji ofiar i budowy Muru Pamięci w Warszawie.
Wideo 11 lipca o Wołyniu: pamięć, ekshumacje i Mur Pamięci w Warszawie

11 lipca jako data pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej

11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, która została wskazana jako apogeum zbrodni wołyńskiej. W komunikacie przypomniano, że była to zbrodnia dokonana przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, obywatelach polskich oraz innych narodowościach zamieszkujących ziemie wschodnie II Rzeczpospolitej. Wskazano też, że obowiązkiem państwa wobec ofiar jest zachowanie prawdy o tym, co się wydarzyło. Prawda została opisana jako nazwanie sprawców, jednoznaczne potępienie zbrodni oraz pamięć o każdej ofierze i miejscu jej śmierci.

W tym ujęciu pamięć historyczna nie ma ograniczać się do rocznicowych deklaracji. Ma prowadzić do konkretnych działań związanych z identyfikacją zabitych, ustaleniem miejsc kaźni i zapewnieniem godnego pochówku osobom, które przez dziesięciolecia pozostawały bezimienne. Z przekazu wynika, że chodzi nie tylko o ofiary wojny i przemocy na dawnych Kresach, ale szerzej o ochronę pamięci o wszystkich obywatelach II Rzeczpospolitej dotkniętych tymi wydarzeniami. Dla rodzin oznacza to możliwość odzyskania informacji o losie bliskich, a dla państwa obowiązek domknięcia spraw, które przez lata pozostawały nierozwiązane.

Zwrócono uwagę, że zamordowani nie mogą pozostać bezimienni i nie mogą zostać bez godnego pochówku. To sformułowanie odnosi się do praktycznego wymiaru pamięci: do odnajdywania szczątków, ich identyfikacji i organizowania miejsc, w których można oddać cześć konkretnym osobom. W komunikacie podkreślono, że pamięć o ofiarach jest wspólnym obowiązkiem wobec ich bliskich, a także wobec narodu i państwa polskiego. W takim ujęciu historia staje się także zadaniem administracyjnym i humanitarnym.

Ekshumacje po latach i czekanie rodzin przez ponad 80 lat

W przekazie wskazano, że premier podjął działania na rzecz wznowienia po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Te same starania mają dotyczyć również innych polskich ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane w grobach. Zaznaczono, że rodziny tych osób czekały na tę możliwość ponad 80 lat. Oznacza to, że dla wielu bliskich sprawa ma wymiar nie tylko historyczny, ale też rodzinny i osobisty.

Praktyczne skutki takich działań są konkretne. Poszukiwania i ekshumacje mają szansę doprowadzić do odnalezienia szczątków, ustalenia tożsamości zmarłych i stworzenia im miejsca pochówku zgodnego z podstawowymi standardami godności. Dla rodzin to możliwość zakończenia wieloletniej niepewności i uzyskania informacji, których często brakowało kolejnym pokoleniom. Dla państwa to także obowiązek uporządkowania miejsc pamięci i zapewnienia, by ofiary nie pozostawały jedynie w statystykach albo w anonimowych zapisach archiwalnych.

W komunikacie wskazano również na plan upamiętnienia odnalezionych i zidentyfikowanych ofiar w Warszawie. Ma tam stanąć Mur Pamięci z wiecznym ogniem oraz nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Taki projekt ma znaczenie publiczne: umożliwia odczytanie nazwisk, odwiedzanie miejsca pamięci i przekazywanie wiedzy o ofiarach kolejnym pokoleniom. Z perspektywy zwykłych ludzi to także dostęp do konkretnego miejsca, w którym można zapalić znicz, złożyć kwiaty i uczcić pamięć bliskich oraz nieznanych wcześniej z nazwiska osób.

Prawda historyczna jako warunek pamięci i rozmowy z Ukrainą

W przekazie powtórzono, że pamięć nie może być narzędziem nienawiści. Podkreślono też, że odpowiedzią na nacjonalizm nie powinien być kolejny nacjonalizm. Taki sposób postawienia sprawy łączy pamięć o ofiarach z potrzebą budowania przyszłości bez pogardy i bez przemocy symbolicznej. W praktyce oznacza to, że rozliczenie historii ma służyć nie eskalacji konfliktu, lecz nazwania faktów i utrzymaniu szacunku dla ofiar.

Wskazano przy tym na doświadczenie Europy po II wojnie światowej. Z przekazu wynika, że europejski porządek oparty na pokoju i wzajemnym szacunku był możliwy dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Ta myśl została odniesiona także do współczesnej wspólnoty państw: kto chce do niej należeć, musi być gotowy na prawdę o przeszłości. Oznacza to, że pamięć historyczna nie jest tylko sprawą archiwów, ale także elementem relacji międzypaństwowych i odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu.

W komunikacie podkreślono również wspólną odpowiedzialność Polski, Ukrainy i Europy za przyszłość oraz bezpieczeństwo dzieci i wnuków. W tym kontekście ważna ma być solidarność wobec wspólnych zagrożeń. Jej fundamentem mają być prawda, pamięć i nadzieja. Z punktu widzenia mieszkańców oznacza to, że państwowa polityka pamięci ma wpływ nie tylko na uroczystości rocznicowe, ale też na relacje sąsiedzkie, edukację historyczną i sposób prowadzenia dialogu w sprawach trudnych i bolesnych.

Najważniejsze fakty z komunikatu

  • 11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, uznanej za apogeum zbrodni wołyńskiej.
  • W przekazie wskazano, że ofiarami byli Polacy, obywatele polscy i osoby innych narodowości z ziem wschodnich II Rzeczpospolitej.
  • Rodziny ofiar czekały na wznowienie poszukiwań i ekshumacji ponad 80 lat.
  • W Warszawie ma powstać Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami odnalezionych oraz zidentyfikowanych ofiar.
  • W komunikacie odniesiono się też do ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, które nie zostały wcześniej godnie pochowane.

W całym przekazie najważniejsze są trzy elementy: nazwanie zbrodni, odnalezienie ofiar i zapewnienie im godnego pochówku. To właśnie te działania mają zamknąć wieloletni brak odpowiedzi na pytania rodzin. Jednocześnie mają też utrwalić pamięć publiczną, aby konkretne nazwiska nie zniknęły z historii. W taki sposób rocznica 11 lipca została pokazana nie tylko jako data żałoby, ale też jako moment przypomnienia obowiązku wobec ofiar i ich bliskich.